wtorek, 18 grudnia 2012

Święta już tuż tuż...

Coraz bliżej święta.
Och jak ja się bardzo bardzo cieszę.
Nie mogę już się doczekać , chociaż jeśli chodzi o prezenty jestem jeszcze 
w polu, i to dalekim.
Za to jeśli chodzi o dekoracje to przeszłam
w tym roku samą siebie.

Moje drzwi na zewnątrz zdobi w tym roku prawdziwy
 żywy wieniec.


Niestety sama go nie plotłam, to prezent od koleżanki mojej mamy.
Tak ozdobione są od środka.


A tak wykombinowałam sobie w salonie,
 ikeowską lampkę oświetliłam od środka lampeczkami.

Pozdrawiam Was gorąco i życzę spokojnego ostatniego przedświątecznego tygodnia.
Buziaki.

Molucha

8 komentarzy:

  1. Chyba zgapię od Ciebie tą Ikeowską lampę. Będzie coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na prawdę fajna sprawa. Polecam.

      Usuń
  2. Ty w dekoracjach przeszłaś samą siebie a ja,jak nigdy zachowuję umiar :))Jest delikatnie a tak ostatnio lubię
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się podoba Twój umiar, w zeszłym roku ja też tak miałam.

      Usuń
  3. Ha ha ha...cos o tym wiem dzieki wszystkim inspiracjom na blogach nie moglam przejsc obojetnie obok wspanialych dekoracji.
    Wianuszki cudne zrobilas!
    Pozdrawiam ciplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku szleję jak tylko mogę, ale bardzo mnie to cieszy. To są takie moje przyjemności.

      Usuń
  4. Cudne te Twoje dekoracje:) ja też poszalałam w tym roku, hi hi:) Jeśli chodzi o prezenty, to u mnie też kiepsko:)

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń